< Przeglądasz > Start / Archive by category 'Gotujemy'

Czy sardynki pochodzą z Sardynii?

Jak podaje encyklopedia kulinarna Larousse’a, to możliwe że nazwa niewielkich srebrnych rybek, znanych nam znakomicie z małych puszek, czyli bogatych w żelazo (tak, tak, odrabiam ostatnio również i tę lekcję!) sardynek pochodzi od nazwy przepięknej wyspy Sardynii, wokół której od starożytności ponoć były one poławiane.

[ Więcej ] 22 lipca 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, gotujemy po włosku |

Mango - znakomite na upał

Soczyste i dojrzałe, ale nie przejrzałe, mango pachnie i smakuje bardzo dalekimi i szczególnie egzotycznymi destynacjami, których ostatnio z wielu przyczyn troszkę mi brakuje. Dlatego też kiedy wyrośnięte i pięknie rumiane mango uśmiechnęły się do mnie ze straganu ulubionego Pana Warzywniaczka nie wahałam się ani chwili! Fakt, że poleżakowały jeszcze dwa dni w bardzo [...]

[ Więcej ] 18 lipca 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Cudowne kobiety z Kaszub.

Kiedy właśnie zakończył się finał TVNowskiego programu ‘gotuj o wszystko’ po raz kolejny wracam do ekscytujących wspomnień z Kaszub, a przede wszystkim do cudownych kobiet z Koła Gospodyń Wiejskich, które z sercem na dłoni i pełnym zaangażowaniem dzieliły się kulinarnymi i nie tylko sekretami pokoleń Kaszubek.
Do dziś jestem pod gigantycznym wrażeniem sposobu życia, jaki [...]

[ Więcej ] 15 czerwca 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, gotujemy po polsku |

Tajemnicze chimichurri i argentyńskie steki już w wawie.

Obiecałam wrócić do pięknych i bardzo kolorowych wspomnień z Buenos Aires i okazja nadarzyła się ostatnio w postaci dziękczynnej kolacji dla bardzo męskich i bardzo przystojnych, toteż niewątpliwie mięsożernych gentelmenów, której głównym punktem programu stały się krwiste steki.
Ponieważ tydzień temu jedliśmy przepysznie w cudnej francuskiej knajpce w Sopocie http://www.cyrano-roxane.com/, o czym również będzie niebawem, gdzie [...]

[ Więcej ] 4 maja 2010 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy |

Kaszubski żurek wielkanocny, czyli ćwierćfinał GOTUJ O WSZYSTKO!

Telewizja to definitywnie inny świat równoległy! Było niewątpliwie super to wszystko przeżyć – fantastyczna przygoda i jedno z najbardziej wymagających wyzwań jednocześnie
W moim przypadku również jednym z największych bonusów telewizyjnej przygody stało się poznanie absolutnie przecudownych KOBIET z Koła Gospodyń Górki, za co jestem przeogromnie wdzięczna i bardzo dziękuję i o [...]

[ Więcej ] 2 kwietnia 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Saltimbocca alla romana, czyli kotleciki cielęce z szałwią i szynką parmeńską.

Zauważyłam, że ostatnio częściej piszę o propozycjach na rodzinny obiad niż ekscytujących dopalaczach seksownych randek – cóż, znak czasów bardzo ciepły i sympatyczny skądinąd!
Ponieważ na rodzinnych obiadach, tych weekendowych w szczególności, zawsze zakładamy obecność dzieci, potrawa taka spełnić musi nie lada wymagania. Jak już wiemy, moje Dziewczyny nie przepadają za niewątpliwie bardzo zdrową rybką, [...]

[ Więcej ] 21 marca 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Campo dei Fiori, trofie i Żubrówka.

Po raz kolejny cieszę się połączeniem składników pochodzących z definitywnie różnych kultur. Genezą powstania poniższego makaronu stało się otrzymanie dwóch cudnych prezentów: suszonych pomidorów prosto z Campo dei Fiori w wiecznym mieście Rzymie, przywiezionych przez moją Bratową Monikę oraz fantastycznego duetu wódek Żubrówek ubranych w modne żubranka zaprojektowane przez celebrycką parę Oliviera Janiaka i [...]

[ Więcej ] 12 marca 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Co za tydzień! - “Gotuj o wszystko”

Cóż o był za tydzień! Udało mi się wygrać casting Dzień Dobry TVN i firmy KAMIS w konkursie ‘Gotuj o wszystko’!

[ Więcej ] 1 marca 2010 | 4 Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

TARTIFLETTE, czyli pachnące wspomnienie z Alp.

W odpowiedzi na przedłużającą się zimę, a także jako zapowiedź zbliżających się ferii, na wyraźne życzenie Mojego Ukochanego Brata, przyrządziłam ostatnio klasyczną tartifletkę.
Tartiflette, czyli pochodząca z górnej Sabaudii regionalna zapiekanka, wspaniale rozgrzewa, zapachem i smakiem przypominając najpiękniejsze narty w zawsze słonecznych Francuskich Alpach. Znakomita jest również z powodu banalnie prostego i szybkiego przygotowania.

Potrzebować będziemy [...]

[ Więcej ] 2 lutego 2010 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy |

Literatura kulinarna

Uwielbiam gotować, kocham jeść, ale na równi stawiam czytanie. Jak zapewne większość kobiet z prawdziwą radością pochłaniam długaśne powieści, koniecznie o miłości, ale to co relaksuje mnie najbardziej to wizyta w dziale z książkami kucharskimi. Kupuję sporo, jednak wybieram starannie. Lubię Nigellę, ale modzie na Jamiego jakoś się oparłam. Mam kilka absolutnych perełek.

[ Więcej ] 18 stycznia 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Słodkie, jak bataty, wspomnienia z Buenos.

Niewątpliwie najsmaczniejszym moim wspomnieniem z Buenos Aires stały się bataty. Mimo że jak mi doniesiono już od dość dawna można je kupić na lokaleskim Sadybowym bazaru, przyznaję, że musiałam wyjechać do Ameryki Południowej, skąd z resztą pochodzą, żeby je dostrzec i z miejsca się w nich rozkochać.

W przepięknej zielonej i bardzo luksusowej dzielnicy Recoleta, [...]

[ Więcej ] 10 stycznia 2010 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy |

Pyszne kruche ciasto z czekoladą.

Z okazji Świąt postanowiłam również rozszerzyć repertuar ciast. O tym, że definitywnie w dziedzinie tej nie jestem ekspertem najlepiej zaświadcza fakt, że do dziś poruszam się w obrębie pleśniaka, którego piekłam jeszcze będąc dzieckiem oraz sernika, którego nauczyłam się piec specjalnie dla Mojego Mężczyzny dzięki miłosiernej pomocy Mojej Przyjaciółki Ajdżijki.
Tym razem postanowiłam przynajmniej spróbować [...]

[ Więcej ] 3 stycznia 2010 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy |

Bożonarodzeniowy obiad

Dziś po raz pierwszy przygotowywałam obiad świąteczny dla całej rodziny. Było troszkę tradycyjnie, ale też z nęcącą odrobiną egzotyki. Zaczęliśmy od parującego kremu z borowików i podgrzybków (żywych oraz suszonych) z łyżką śmietany, poprzez tradycyjnego śledzika marynowanego w oleju lnianym z drobno posiekaną długą szalotką, doszliśmy do kulminacji obiadu w postaci pieczonej w jabłkach i [...]

[ Więcej ] 26 grudnia 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Dobra ryba na niedzielny obiad.

Nie wiem, jak dzieci w Waszych rodzinach z jedzeniem, ale moje najbliższe dziewczyny najmniej chętnie sięgają po rybę – to zapewne efekt przesytu, czyli karmienia w dobrej wierze zdrowym białkiem. Z własnego dzieciństwa pamiętam codzienne mięsko (i to na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych!), żebym zdrowo rosła, efektem czego w pierwszym możliwym momencie własnej [...]

[ Więcej ] 9 grudnia 2009 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy |

Fasolka prawie po bretońsku.

Tak jak w Turcji nie widziano parzonej kawy zwanej u nas po turecku, która z dodatkiem cytryny w Moskwie z kolei zwana bywa ‘po polsku’ czy ‘po warszawsku’, tak z pewnością w Bretanii nikt nie słyszał o fasolce po bretońsku.
Wprawdzie istnieje w surowej Bretanii danie, w którym jagnięcinę podaje się na małej białej fasolce, uprzednio [...]

[ Więcej ] 26 listopada 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Najlepsza pasta, najprostsza, na przekór porze roku - primavera.

Ponieważ wokół ciemno, szaro i ponuro, grzeję się wspomnieniami gorącej, pięknej wiosny Buenos Aires, gdzie świdrujące światło tamtejszego słońca wydobywa barwy nieosiągalne na naszej połowie globu, co notabene znajduje niezwykłe odzwierciedlenie w oryginalnej sztuce. O oczywistych argentyńskich stekach i innych kulinarnych i nie tylko niespodziankach nie koniecznie w rytmie tanga będzie przy najbliższych okazjach, [...]

[ Więcej ] 13 listopada 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Zaduszki…

…czyli dziś, a także wczoraj i przedwczoraj, byłam, podobnie jak większość z nas, szczególnie blisko z moimi Bliskimi, którzy już są po drugiej stronie.
Zapalam świeczkę, celebrując Zaduszki i myślę o:
Moim Wujku, twardym i prostolinijnym facecie z Mazur, co za kołnierz nie wylewał, za to jak uścisnął, to nie trzeba było się domyślać, że na [...]

[ Więcej ] 2 listopada 2009 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy |

Wymarzony krem z borowików.

Miałam ostatnio wielkie szczęście przygotowywać wielki i bardzo ważny obiad urodzinowy mojego Taty. Okazja zdefiniowała zestaw dań – na stole pojawić się miały tylko potrawy przez Niego uwielbiane A więc tatar z łososia z jajkami przepiórki, zupa krem z borowików z grzankami, a także piersi i uda kaczki z jabłkami w [...]

[ Więcej ] 27 pa┼║dziernika 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Wspomnień czar.

O naszym wieku świadczy coraz częstsze cofanie się z rozrzewnieniem do czasów, kiedy masło smakowało masłem, a chleb nadawał się do jedzenia przez więcej niż dobę. Taki właśnie czas trafił mi się w ostatni weekend. Przede wszystkim za sprawą przeuroczych dwóch Panów z tymczasowego stoiska w Sadybie, poświęconego serom kozim  http://www.serykozie.pl/ Panowie serami częstowali bardzo [...]

[ Więcej ] 7 pa┼║dziernika 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Uprzedzając halloween.

Jednak zawsze nawet najbliższa okolica potrafi zadziwić, że hej! Skręciwszy ostatnio z Puławskiej, jadąc drogą przez Dawidy moim oczom ukazał się widok wręcz nieprawdopodobny – otóż niemal przy każdym domostwie wystawione na sprzedaż były…dynie Wyglądały tak apetycznie, że wracając postanowiłam zakupić jedną. Jednak podróż się niespodziewanie przedłużyła i wracałam już inną drogą [...]

[ Więcej ] 23 wrze┼Ťnia 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Z pieprzem :-)

Nie ma to jak życie z pieprzem, miłość z pieprzem czy wreszcie najprostsze - last but not least - jedzenie z pieprzem. Zawsze świeżo zmielonym, o ile mielonym, bo jak wiemy, niektóre rodzaje pieprzu znakomicie prezentują się, jak i smakują, w całych ziarnach. Nigdy nie zapomnę kelnera w pewnej bardzo szacownie wyglądającej restauracji w Rzymie, [...]

[ Więcej ] 10 wrze┼Ťnia 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Najlepszy makaron po… ;-)

Bardzo często głód łapie nas nagle, niespodziewanie i zdecydowanie gołym, choć nie tylko, okiem widać, że nie jest małym głodem do zabicia przy pomocy ‘danio’. I mimo iż z reguły OCZYWIŚCIE przygotowani jesteśmy na wszelkie scenariusze planowanego tete-a-tete, wydaje się, że mało kto z nas przewiduje, że ‘po papierosie’ nastąpi konstatacja ‘głodny/a jestem jak wilk!’ [...]

[ Więcej ] 4 wrze┼Ťnia 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Mój blog o gotowaniu, czyli literatura, życie, literatura.

Miałam całkiem niedawno cudowną okoliczność goszczenia w pięknej nadmorskiej hacjendzie vel daczi w urokliwej miejscowości Białogóra. Oczywiście, jak to nad morzem nie obyło się bez kultowego dorsza w lokalnej NAJLEPSZEJ! smażalni. Gospodarze bardzo nas rozpieszczali, za co jeszcze raz ogromne DZIĘKUJĘ!
Niewątpliwie równie wielką przyjemnością była wyprawa do Krokowej http://www.zamekkrokowa.pl/ połączona ze zwiedzaniem fantastycznie odrestaurowanego [...]

[ Więcej ] 28 sierpnia 2009 | 2 Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Zamiast viagry.

Drodzy Czytelnicy, a zwłaszcza Czytelniczki! Brytyjscy naukowcy dowiedli ostatnio szczególnych właściwości… buraka! Tym samym pośrednio udowodnili, że znakomicie spełni on rolę viagry! Nieźle, co?? Od wieków jedzący buraki na zmianę z ziemniakami i kapustą polscy chłopi wiedzieli co robią
Ponieważ od nadmiaru głowa tak naprawdę nigdy nie boli, zadbajmy o nadmiar przyjemności, do [...]

[ Więcej ] 26 sierpnia 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

O niezręcznościach językowych i obyczajowych.

Ciepłym czwartkowym wieczorem spotkałyśmy się w jak zawsze naszym low profile kręgu przyjaciółek, tym razem wyjątkowo poszerzonym o dwóch bliskich bardzo mężczyzn. Dyskutowaliśmy o sezonie na śluby, które dość niespodziewanie posypały się tego lata i jesieni tu i ówdzie w definitywnie hurtowym wymiarze. Oczywiście smaczku rozmowie tej dodawał fakt, że chodzi o śluby naszych byłych/niedoszłych/skonsumowanych [...]

[ Więcej ] 17 sierpnia 2009 | 3 Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, gotujemy po włosku |

I swojsko, czyli pieczone ziemniaczki i nie tylko.

Wróciłam właśnie z filmu ‘U pana Boga za miedzą’, czyli trzeciej części filmowej sagi o Królowym Moście i jego mieszkańcach. I choć głównymi bohaterami filmu OCZYWIŚCIE! są mężczyźni, to nie sposób pozostać obojętnym na grające w nim Panie, zwane, skądinąd przez proboszcza, Skarbami Podlasia. Faktycznie, trudno zaprzeczyć i z pewnością trudno się oprzeć bufetowej Struzikowej, [...]

[ Więcej ] 29 lipca 2009 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy, gotujemy po polsku, warzywnie |

Egzotycznie - tuna ahi!

Popołudniowa piątkowa wizyta w ulubionych deli w Promenadzie zaowocowała zakupem świeżych ryb na cały weekend. Między innymi jednym z najpiękniejszych kawałkiem smakowicie wyglądającego tuńczyka żółtopłetwego, zdaniem ekspertów ponoć jednego z najbardziej walecznych z rodziny tuńczyków. Wprawdzie nie jest to najdroższy z nich, ponieważ za takiego powszechnie uznany jest największy z tuńczyków, czyli błekitnopłetwy, którego to [...]

[ Więcej ] 27 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, jedzenie na mieście |

O antipasti i winie; co na co dzień słucha Mozarta, czyli coś na upał

Nareszcie mamy prawdziwe lato z upałem, który natychmiast nastraja wagarowo. Jadąc do pracy pustymi ulicami wawy, mam ogromną ochotę zaparkować gdzieś po drodze i udać się do parku celem spożycia lodów na patyku względnie zimnego musującego wina, obowiązkowo w seksownym towarzystwie, bez docierania do biura już wcale. Ach, jak byłoby pięknie!

[ Więcej ] 21 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku, wina dobre |

ABSOLUTne oczarowanie.

Zdarzył mi się ostatnio honor bycia jurorką w konkursie ABSOLUT Bartender of the year. Fantastyczne doświadczenie! Spróbowałam prawie dwudziestu (!!!) drinków z kategorii ‘after dinner’ – Bóg mi świadkiem, że nie jestem w ogóle specjalistą w tej dziedzinie… Tak czy owak, odkryć było co najmniej kilka: drink wyróżniony, czyli super wytrawny smak i kwiat w [...]

Kobieca niesolidarność. Zdaniem mężczyzn - kompromis.

Zanim na dobre rozpocznę pisanie innego bloga, który będzie eksplikacją mojego osobistego dżihadu, wykorzystam już ten istniejący ;-), za co przepraszam bo dziś będzie przede wszystkim nie o gotowaniu.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Piękne babki, najlepsze koźlaki i mazurska romantyka

Cudze chwalicie, swego nie znacie – to ludowe porzekadło będzie najlepszą ilustracją do moich niedawnych zachwytów nad Kalabrią… Zapomniałam, jak bardzo kocham polskie Mazury – miejsce gdzie spędziłam wszystkie wakacje mojego szczęśliwego dzieciństwa i gdzie przez osmozę przyjmowałam od mojej Cudnej Babci Adeli prawdę o gotowaniu i karmieniu w imię miłości.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po polsku |

Sprawa doszła do trzeciego szeregu!

Tak mawiano w starożytnym Rzymie, kiedy w bezpośrednim starciu bitewnym uczestniczył nie pierwszy czy drugi, a trzeci szereg legionu. Ni mniej ni więcej oznaczać to miało, że sytuacja stała się więcej niż poważna. Cezar, skądinąd najpowszechniej znany dowódca legionów, miewał również własne preferencje dotyczące swoich zastępów.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku |

Nie święci garnki lepią…

…choć na szczęście Święci patronują nam, kucharzącym. W filmie wprost będącym balsamem na duszę ‘Pod słońcem Toskanii’ właśnie przed chwilą głównej bohaterce podarowano figurkę Św. Wawrzyńca.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku |

Dlaczego mamy takie seksowne mózgi?

Otóż w ostatnim ‘newsweeku’ przeczytałam artykuł na temat wyników badań naukowców, którzy doszli do bardzo interesującego wniosku. Ci amerykańscy (oczywiście!) naukowcy udowadniają, że dzięki pomysłowi gotowania (obróbki cieplnej) pożywienia, homo sapiens dużo szybciej wykształcił dużo lepszy mózg, jakim mniej lub bardziej w zależności od osobniczych chęci czy możliwości, do dziś się posługujemy.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy, warzywnie |

Kultowa kuchnia polska.

Ostatnio w jednym z luksusowych kolorowych magazynów, które pochłaniam nałogowo, przeczytałam sugestię szefa kuchni jednego z najbardziej luksusowych hoteli w wawie, jakoby dobrze urozmaicona i stosownie do czasów ubogacona kuchnia polska mieściła w sobie pozycję ‘sałatka szefa’.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po polsku, gotujemy po włosku |

Ab ovo …

… w końcu mamy Wielkanoc! Więc trudno uciec od tak bieżącego tematu, tym bardziej szczególnego dla mnie osobiście, że pierwszy raz w życiu organizowałam rodzinne wieloosobowe (!) śniadanie wielkanocne u siebie – absolutna rewelacja Byłam zachwycona już wiele dni wcześniej i z radością wstałam świtem, celem przygotowania pyszności.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, święta |

Czy mężczyźni bywają wierni, czyli o zazdrości.

Z tytułu okoliczności, jakich ostatnio szczęśliwie doświadczyłam jeżdżąc w dwudziestostopniowym upale na nartach :) miało być o francuskich serach, dla odmiany bogato zilustrowanych fotograficznie… Miało być, ale będzie następnym razem! Natomiast dziś za sprawą moich przyjaciółek (dzięki Ci, Boże, za to błogosławieństwo!) będzie również o francuszczyźnie, ale w nieco innej, myślę że dla wielu znacznie [...]

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Sos a’la St. Christina

Jestem wielką fanką nart, w ubiegłym roku niestety udało mi spędzić rozkoszując się tą rozrywką jedynie dwa (!) dni, ale za to po raz pierwszy zimowo we Włoszech. Pięknie ośnieżone słoneczne stoki zachwyciły mnie bosko swobodną, zwłaszcza w porównaniu z obłaskawionymi od lat francuskimi, i nieprzyzwoicie zabawową atmosferą luzu ponad europejską miarę. Jak dotąd tylko [...]

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku, przepisy |

Czy szczury potrafią gotować - rzecz będzie o ratatouille

Uwielbiam tę prowansalską potrawę o rodowodzie wywodzącym się z dekadencko pięknej Nicei. Ostatnio rozsławiona przez animowany film o tożsamym tytule, w którym w roli genialnego szefa kuchni karkołomnie ulokowano szczura, co przyznacie szczególnie smakowicie i atrakcyjnie nie brzmi. To pewnie dlatego dopiero dziś będzie o ratatouille, choć danie to moim zdaniem najlepiej smakuje jesienią.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, przepisy |

Tylko dla MACHO

Czyli rzecz będzie o strogonowie, który w epoce minionego szaleństwa krów zdecydowanie nie jest daniem dla każdego i na każdą okazję, co więcej jest ostentacyjnie i bezczelnie jawnym protestem wobec politycznie poprawnej ideologii eko-bio-wegeterianizmu!

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Klasyka po francusku - zupa cebulowa

Paryż… oficjalnie najbardziej romantyczne miasto na świecie. Mnie najbardziej kojarzy się z pewnym trzydniowym wyjazdem bardzo dawno temu, kiedy to ciężko chora, łaziłam z moim bratem na przełomie listopada i grudnia po ulicach miasta, na które pierwszy raz w życiu było mnie naprawdę stać

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | 1 Komentarz | Opublikowany w Gotujemy, przepisy |

Zupki są fajne !

W ostatnich ‘Wysokich obcasach’ moja absolutnie najbardziej ukochana autorka – Agnieszka Kręglicka pisze o bardzo rozgrzewającej marokańskiej zupie harira. Pisze jak zawsze ogromnie smakowicie. Z pewnością więc, tradycyjnie wyrwę te kartki, zachomikuję w skórzanej teczce i w odpowiednim momencie skorzystam z cennych rad i doświadczeń właścicielki między innymi jedynej knajpy w mieście zagwiazdkowanej przez Michelina [...]

[ Więcej ] 7 lipca 2009 | 2 Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Najbardziej luksusowa randka ever

Spotykamy czasem w życiu takie osoby, o których od pierwszego wrażenia wiadomo, że teraz albo nigdy, no i jeśli teraz to już wystrzeliliśmy się w kosmos więc jak już następuje to ‘teraz’ to proponuję oczywiście randkę domówkę, co ma rozliczne zalety, w tym sypialnię za progiem, a nie na drugim końcu miasta…

[ Więcej ] 7 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, jedzenie na mieście |

Zapomniane warzywa

W życiu bardzo często tak bywa, że doceniamy i zachwycamy się pewnymi rzeczami, wydarzeniami, sytuacjami czy ludźmi, ale na co dzień jakbyśmy o tym/ o nich nie pamiętali. Dopiero w bezpośrednim zetknięciu sobie przypominamy, że to takie piękne, pachnące, cudne, wreszcie smakowite i przepyszne. Tak bywa z dynią, ostatnio z racji nowego sposobu spędzania święta [...]

[ Więcej ] 6 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Risotto, czyli zrelaksujmy się…

Gotowanie w zasadzie zawsze jest dla mnie ogromną przyjemnością, jednak chyba żadna inna potrawa nie przynosi takiego wytchnienia, ulgi i błogiego ukojenia jak przyrządzanie risotto. Wszyscy wiemy, że istnieje niezliczona ilość odmian tegoż dania, z całą pewnością jednak nie ma wśród nich potrawy, jaką w poprzednim systemie przed Balcerowiczem, polecano celem wyczyszczenia lodówki po całym [...]

[ Więcej ] 6 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Shrimps saganaki, czyli wrażeń z wakacji ciąg dalszy…

Tak się rozmarzyłam nad tym zapachem i smakiem wakacji, że postanowiłam tym razem rozpieścić przede wszystkim siebie. Otóż poniżej chciałabym podzielić się z Wami moim ulubionym przepisem na… krewetki Obiecuję już od następnego przepisu zająć się innymi ingrediencjami!

[ Więcej ] 6 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

Najlepsze krewetki, nie koniecznie po rzymsku ;)

Kontynuując mój ulubiony temat krewetek, proponuję przejść do krewetek, które w wielu knajpach nazywane są rzymskimi, choć przyznam, że akurat w Rzymie z takowymi się nie spotkałam… Być może jest to dokładnie taka sama historia, jak z kawą po turecku, która nota bene w Moskwie jest nazywana kawą po polsku (ponoć podawana jest z cytryną), [...]

[ Więcej ] 6 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, przepisy |

Najlepsze krewetki

Jedną z największych przyjemności na świecie bez wątpienia jest jedzenie, to co mnie sprawia największą przyjemność to gotowanie i dzielenie się tą przyjemnością z innymi, najchętniej najbliższymi – taka karma: przekazywany z pokolenia na pokolenie w linii kobiecej imperatyw – kocham, więc karmię.

[ Więcej ] 6 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy |

P1020463tun3rowerek w krakowienartyosiołek z Francjimordka1gąskacebulka szalotkajagnięcina zreklama restauracji z krakowa