< Przeglądasz > Start / Archive by category 'Gotujemy / gotujemy po włosku'

Czy sardynki pochodzą z Sardynii?

Jak podaje encyklopedia kulinarna Larousse’a, to możliwe że nazwa niewielkich srebrnych rybek, znanych nam znakomicie z małych puszek, czyli bogatych w żelazo (tak, tak, odrabiam ostatnio również i tę lekcję!) sardynek pochodzi od nazwy przepięknej wyspy Sardynii, wokół której od starożytności ponoć były one poławiane.

[ Więcej ] 22 lipca 2010 | Brak Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, gotujemy po włosku |

O niezręcznościach językowych i obyczajowych.

Ciepłym czwartkowym wieczorem spotkałyśmy się w jak zawsze naszym low profile kręgu przyjaciółek, tym razem wyjątkowo poszerzonym o dwóch bliskich bardzo mężczyzn. Dyskutowaliśmy o sezonie na śluby, które dość niespodziewanie posypały się tego lata i jesieni tu i ówdzie w definitywnie hurtowym wymiarze. Oczywiście smaczku rozmowie tej dodawał fakt, że chodzi o śluby naszych byłych/niedoszłych/skonsumowanych [...]

[ Więcej ] 17 sierpnia 2009 | 3 Komentarzy | Opublikowany w Gotujemy, gotujemy po włosku |

O antipasti i winie; co na co dzień słucha Mozarta, czyli coś na upał

Nareszcie mamy prawdziwe lato z upałem, który natychmiast nastraja wagarowo. Jadąc do pracy pustymi ulicami wawy, mam ogromną ochotę zaparkować gdzieś po drodze i udać się do parku celem spożycia lodów na patyku względnie zimnego musującego wina, obowiązkowo w seksownym towarzystwie, bez docierania do biura już wcale. Ach, jak byłoby pięknie!

[ Więcej ] 21 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku, wina dobre |

ABSOLUTne oczarowanie.

Zdarzył mi się ostatnio honor bycia jurorką w konkursie ABSOLUT Bartender of the year. Fantastyczne doświadczenie! Spróbowałam prawie dwudziestu (!!!) drinków z kategorii ‘after dinner’ – Bóg mi świadkiem, że nie jestem w ogóle specjalistą w tej dziedzinie… Tak czy owak, odkryć było co najmniej kilka: drink wyróżniony, czyli super wytrawny smak i kwiat w [...]

Sprawa doszła do trzeciego szeregu!

Tak mawiano w starożytnym Rzymie, kiedy w bezpośrednim starciu bitewnym uczestniczył nie pierwszy czy drugi, a trzeci szereg legionu. Ni mniej ni więcej oznaczać to miało, że sytuacja stała się więcej niż poważna. Cezar, skądinąd najpowszechniej znany dowódca legionów, miewał również własne preferencje dotyczące swoich zastępów.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku |

Nie święci garnki lepią…

…choć na szczęście Święci patronują nam, kucharzącym. W filmie wprost będącym balsamem na duszę ‘Pod słońcem Toskanii’ właśnie przed chwilą głównej bohaterce podarowano figurkę Św. Wawrzyńca.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku |

Kultowa kuchnia polska.

Ostatnio w jednym z luksusowych kolorowych magazynów, które pochłaniam nałogowo, przeczytałam sugestię szefa kuchni jednego z najbardziej luksusowych hoteli w wawie, jakoby dobrze urozmaicona i stosownie do czasów ubogacona kuchnia polska mieściła w sobie pozycję ‘sałatka szefa’.

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po polsku, gotujemy po włosku |

Sos a’la St. Christina

Jestem wielką fanką nart, w ubiegłym roku niestety udało mi spędzić rozkoszując się tą rozrywką jedynie dwa (!) dni, ale za to po raz pierwszy zimowo we Włoszech. Pięknie ośnieżone słoneczne stoki zachwyciły mnie bosko swobodną, zwłaszcza w porównaniu z obłaskawionymi od lat francuskimi, i nieprzyzwoicie zabawową atmosferą luzu ponad europejską miarę. Jak dotąd tylko [...]

[ Więcej ] 11 lipca 2009 | Brak Komentarzy | Opublikowany w gotujemy po włosku, przepisy |

P1020463tun3rowerek w krakowienartyosiołek z Francjimordka1gąskacebulka szalotkajagnięcina zreklama restauracji z krakowa