Tajemnicze chimichurri i argentyńskie steki już w wawie.
Obiecałam wrócić do pięknych i bardzo kolorowych wspomnień z Buenos Aires i okazja nadarzyła się ostatnio w postaci dziękczynnej kolacji dla bardzo męskich i bardzo przystojnych, toteż niewątpliwie mięsożernych gentelmenów, której głównym punktem programu stały się krwiste steki.
Ponieważ tydzień temu jedliśmy przepysznie w cudnej francuskiej knajpce w Sopocie http://www.cyrano-roxane.com/, o czym również będzie niebawem, gdzie [...]











