Jagnięcina pieczona

Bardzo mnie cieszy, że ostatnio coraz częściej mówi się o jagnięcinie. Popularna w wielu miejscach na świecie, doceniana za smak i bogate wartości odżywcze, również popularna wśród osób dbających o linię, także ze względu na łatwość oddzielenia tłuszczyku od reszty tuszki. W moim domu dotychczas przede wszystkim przyrządzana w postaci tadżinu oraz wzorem francuskim w formie kotlecików z kostką. A tu przyjechała z BlackCaviar.pl jagnięca łopatka – i co z nią począć? Zdecydowałam: dzielimy i część pieczemy, a z pozostałej reszty przyrządzę curry.

Brytyjczycy do lubianej tam jagnięciny podają mint jelly, z czego z kolei Francuzi, również fani tego apetycznego mięska, się naśmiewają. Pogodzenie wzajemnych kulinarnych animozji nastąpiło w rondelku, gdzie połączony został ocet winny z cukrem trzcinowym i świeżą miętą.  Powstały sos idealnie podkreślił smak i zapach pieczystego.

Dla dwojga osób, już po przystawce:

– 600 g jagnięcej łopatki z BlackCaviar.pl

– cztery małe ząbki czosnku

– 2/3 szklanki Cydru Lubelskiego lub białego wytrawnego wina

– dwie łyżki oleju

– sól, pieprz świeżo mielony

– pęczek świeżej mięty

– 2/3 szklanki octu winnego

– cztery łyżki cukru trzcinowego

Ząbki czosnku obieramy i dzielimy wzdłuż na pół. Łopatkę przygotowujemy do pieczenia. Myjemy, osuszamy, pozbawiamy nadmiaru tłuszczu. Końcówką ostrego noża nakłuwamy mięso i szpikujemy je, w miejscach nacięć, czosnkiem. Pieprzymy. Układamy w natłuszczonym olejem naczyniu do pieczenia i wstawiamy do rozgrzanego do 180’C piekarnika, uprzednio umieściwszy w piekarniku inne naczynie wypełnione wodą.

Po kwadransie do naczynia z mięsem dolewamy cydr i wstawiamy do piekarnika. Po kolejnym kwadransie, zwiększamy temperaturę do 220’C i pieczemy jeszcze 10 minut. Wyjmujemy mięso i dajemy mu w cieple odpocząć przez 5 do 10 minut.

Tymczasem w małym rondelku zagotowujemy ocet winny, dodajemy cukier i zmniejszywszy ogień redukujemy o nieco ponad połowę. Zestawiamy z ognia, lekko przestudzamy, solimy i dodajemy posiekaną świeżą miętę. Mieszamy.

Mięso kroimy w plastry, w zależności od upodobań usuwamy czosnek bądź nie, sporo solimy i pieprzymy świeżo i grubo zmielonym czarnym pieprzem. Obok umieszczamy sos miętowy. Smacznego!

Skomentuj