Wciąż jeszcze sporo osób tradycyjnie piątkowo pości. W zamierzchłych czasach dzieciństwa dzisiejszych czterdziestolatków w piątek pościło się zawsze, czego skrupulatnie pilnowały mamy czy babcie. Również w moim rodzinnym domu piątkowo nie jadało się mięsa, a jednym z kultowych obiadów były śledzie z jabłkiem i cebulką w śmietanie, obowiązkowo z tłuczonymi ziemniakami bardzo solidnie okraszonymi świeżym masłem.  Przyznam, że to połączenie smaków śledzi i ziemniaków zawsze ogromnie mi odpowiadało i stało się między innymi inspiracją do dzisiejszego dania.

Dla dwojga głodnych potrzebujemy:

- 5-6 małych ziemniaków

- łyżka mąki pełnoziarnistej

- 1 jajo ‘zerówka’

- szczypta soli

- ½ szklanki oleju Kujawskiego 3 ziarna

A do placków:

- 200 g filetów śledziowych typu matjas

- dwa jaja ‘zerówki’

- dwa małe małosolniaki lub korniszony

- czubata łyżka majonezu Kieleckiego

- sól, grubo zmielony pieprz

  Obieramy ziemniaki i ścieramy je na tarce o grubszych oczkach, mieszamy z jajkiem i mąką, solimy. Na mocno rozgrzany olej nakładamy łyżką ziemniaki i formujemy małe placki. Lekko zmniejszamy ogień i smażymy obustronnie na rumiano.

W między czasie gotujemy na twardo w osolonej wodzie jaja. Ochładzamy je pod zimną wodą i obieramy. Siekamy w kostkę. W taką samą kostkę siekamy ogórki (jeśli mają grubą lub gorzkawą skórkę, obierzmy je). Mieszamy jaja z ogórkami z majonezem (tu jak ukręcić domowy) oraz solą i pieprzem.  

Filety śledziowe osuszamy i kroimy w ładne romby identycznej wielkości.

Placki osuszamy na papierowym ręczniku. Układamy na talerzach i dekorujemy śledziem oraz pastą jajeczno-ogórkową, oprószamy grubo zmielonym pieprzem. SMACZNEGO!