Jak już wielokrotnie pisałam risotto jest jedną z moich największych kulinarnych miłości. Uwielbiam je gotować: 40 minut stania nad płaskim szerokim garnkiem (moim ulubionym!) bezkonkurencyjnie mnie relaksuje. Uwielbiam również je jeść, co jest najlepszą gwarancją jakości ;-)

 

Jednym z najlepszych w moim odczuciu połączeń jest ryż arborio lub carnaroli  z leśnymi grzybami. Tym razem były to maślaki zebrane i starannie w części zamrożone, a w części ususzone przez zaprzyjaźnioną Panią Kasię. W połączeniu z warzywnym bulionem i serem Parmigiano Reggiano stworzyły kulinarny absolut. Zachęcam!

Czego będziemy potrzebować dla dwóch osób:

- 2/3 szklanki ryżu arborio lub carnaroli 

- 2/3 szklanki wywaru warzywnego, definitywnie nie z kostki

- jedna cukrowa cebula lub dwie szalotki

- dwa ząbki czosnku

- dwie garści świeżych lub mrożonych maślaków (lub innych leśnych grzybów) grubo pokrojonych 

- garść suszonych maślaków lub borowików

- łyżka suszonego rozmarynu, sól, grubo zmielony pieprz

- pół szklanki wina białego wytrawnego

- garść startego parmezanu

Suszone grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na minimum godzinę. Obierany i siekamy czosnek i cebulę. Przesmażamy na gorącym oleju. Kiedy się zeszklą wsypujemy ryż, który trzymamy na patelni przez 2-3-4 minuty, aż zacznie wyglądać na przezroczysty. Wtedy zalewamy go winem. Odparowujemy. Dolewamy  wywar z warzyw i bardzo intensywnie mieszamy. Dodajemy suszone grzyby wraz z z wodą, w której się moczyły oraz świeże (lub mrożone) maślaki.

Solimy, pieprzymy i wsypujemy rozmaryn.Zmniejszamy ogień do minimalnego i wciąż mieszając gotujemy. Jeśli trzeba dodajemy wrzątku. Kiedy ryż jest już al dente, wsypujemy starty parmezan. Mieszamy i zostawiamy na jeszcze minutkę. Gotowe!