Z pieprzem :-)

Nie ma to jak życie z pieprzem, miłość z pieprzem czy wreszcie najprostsze – last but not least – jedzenie z pieprzem. Zawsze świeżo zmielonym, o ile mielonym, bo jak wiemy, niektóre rodzaje pieprzu znakomicie prezentują się, jak i smakują, w całych ziarnach. Nigdy nie zapomnę kelnera w pewnej bardzo szacownie wyglądającej…

Egzotycznie – tuna ahi!

Popołudniowa piątkowa wizyta w ulubionych deli w Promenadzie zaowocowała zakupem świeżych ryb na cały weekend. Między innymi jednym z najpiękniejszych kawałkiem smakowicie wyglądającego tuńczyka żółtopłetwego, zdaniem ekspertów ponoć jednego z najbardziej walecznych z rodziny tuńczyków. Wprawdzie nie jest to najdroższy z nich, ponieważ za takiego powszechnie uznany jest największy z tuńczyków, czyli…

Ab ovo …

… w końcu mamy Wielkanoc! Więc trudno uciec od tak bieżącego tematu, tym bardziej szczególnego dla mnie osobiście, że pierwszy raz w życiu organizowałam rodzinne wieloosobowe (!) śniadanie wielkanocne u siebie – absolutna rewelacja 🙂 Byłam zachwycona już wiele dni wcześniej i z radością wstałam świtem, celem przygotowania pyszności.