Tagliatelle z krewetkami i szafranem

W tak piękny słoneczny dzień, który bardzo przypomina, że niedługa już zima, a wkrótce wiosna: i pierwsze ptaki już śpiewają i zapewne już za chwileczkę zakochiwać się zaczną pierwsze koty… i nie tylko, chciałabym zachęcić do prostej słonecznej pasty. Przy czym zaznaczyć należy, że prostota nie oznacza w tym przypadku banalności produktów, z których kluczowym bez wątpienia będą nitki prawdziwego szafranu.

Poszalejemy dziś ze składnikami, ale efekt gwarantuję, że przerośnie nasze najśmielsze wobec makaronu oczekiwania. Wspomnieć tu warto r gotujcie tagliatelle z krewetkami i szafranem!

Również, że składniki sosu to niemal wyłącznie afrodyzjaki. Jeśli zatem właśnie poczuliście przedsmak wiosny, koniecznie Do tego już tylko kieliszek wytrawnego Pinot Grigio i przepyszna pierwsza tej prawie-wiosny randka gotowa w niespełna pół godziny 🙂 SMACZNEGO!

Czego potrzebujemy dla dwojga prawie zakochanych:

– 10 krewetek w rozmiarze 8/12 lub 16/20 surowych

– dwie szczypty nitek szafranu

– pół szklanki śmietanki 30%

– 200 g makaronu tagliatelle lub innych szerokich wstążek

– jedna szalotka

– dwa ząbki czosnku

– sól, pieprz

Makaron gotujemy w osolonym wrzątku. Krewetki obieramy ze skorupek i ukręcamy głowy, pozostawiając ogony, pozbawiamy żyłek przewodu pokarmowego. Szalotkę i czosnek obieramy i drobno siekamy, przesmażamy na niewielkiej ilości oleju. Kiedy się zeszklą dodajemy szafran i po dwóch minutach krewetki. Smażymy bardzo krótko, aż złapią kolor i zalewamy śmietanką, zagotowujemy. Solimy, pieprzymy. Mieszamy makaron z sosem. SMACZNEGO!

 

 

Skomentuj