Że szaro, że buro, że zimno i znów poniedziałkowy poranek witamy w ciemnościach… że często się nie chce, a innym też często się nie chce… że do wiosny jeszcze wciąż daleko, a w radiu właśnie od świtu tylko o blue monday… Zatem na te wszystkie troski i smuteczki, warto przygotować coś nie tylko bardzo smakowitego, pysznie pachnącego i rozgrzewającego, ale przede wszystkim wspierającego nasz organizm.

I tu z pomocą przychodzi nam maleńka zielona jak wiosna młoda fasolka sojowa. Jej właściwości prozdrowotnych nie sposób przecenić: jest przede wszystkim znakomitym i kompletnym źródłem białka nie zwierzęcego pochodzenia. Dodatkowo bogata w żelazo, wapń, a także fitoestrogeny, które potrafią efektywnie złagodzić PMS. Udowodniono, że spożywanie soi znacząco wpływa na obniżenie zachorowalności na związane ze starzeniem choroby mózgu oraz dolegliwości kardiologiczne.  Sprzyja natomiast płodności  i utrzymaniu dobrego nastroju, co jedno z drugim nie pozostaje bez związku ;-) A to dopiero początek z długiej listy jej zalet!

Możemy przygotować ją najprościej, czyli w formie drobnej przekąski. Mrożoną, bo o świeżą nie będzie łatwo, wrzucamy do gotującej się osolonej wody. Gotujemy ok.15 min. Zjadamy na ciepło lub na zimno wyłuskując ziarenka ze strąków.

Jeśli uda się nam oprzeć i nie zjeść wszystkiego na raz, jej wykorzystanie w rozmaitych potrawach nie ma granic: świetnie sprawdzi się w sałatkach, w towarzystwie kaszy, ryżu, makaronów, ale też jako składnik potraw mięsnych. Ja dodałam ją ostatnio do krewetek w sosie z orzeszków ziemnych. Takie danie to wprost błogosławieństwo dla ciała i umysłu :-) Smakuje i odżywia, a wszystkie składniki pracują na nasz dobrostan.

Dla dwojga na danie główne:

- 300-400 g surowych obranych krewetek pozbawionych przewodów pokarmowych;

- kubek wyłuskanej fasolki sojowej;

- trzy ząbki czosnku;

- trzy łyżki masła orzechowego;

- pół puszki pomidorów lub dwa świeże;

- mała puszka mleczka kokosowego;

- szczypta płatków chili, sól, łyżeczka cukru brązowego.

Czosnek obieramy i siekamy, przesmażamy na dwóch łyżkach oleju, dodajemy pomidory i masło orzechowe. Mieszając mocno podgrzewamy, dodajemy przyprawy i mleczko kokosowe. Kiedy całość ponownie się zagotuje wrzucamy krewetki i fasolkę. Mieszając trzymamy na ogniu trzy minuty i gotowe. SMACZNEGO!