Z wielką radością śledzę sukcesy warszawskich lokali w rozmaitych konkursach i rankingach, w tym oczywiście światowo najbardziej uznanym czyli przewodniku Michelina. Toteż ogromny entuzjazm wzbudziło zaproszenie na degustację nie-winnych związków polsko-francuskich w Brasserie Warszawska, której Właściciele taką właśnie wczesną kolacją postanowili zaświętować otrzymanie wyróżnienia Bib Gourmand.

Pomysł cudowny, towarzystwo wyśmienite: Pan Daniel Pawełek, którego przedstawiać nie trzeba wraz z promiennie uśmiechniętą Siostrą Panią Martą Jakubowską bez wątpienia są wspaniałymi Gospodarzami tego miejsca.

Zarówno oni, jak i przedstawieni Szef Kuchni Pan Mateusz Wichrowski oraz Sommelier Pan Kamil Wojtasiak fascynująco i wyczerpująco opowiedzieli o potrawach i ich wyjątkowych składnikach oraz znakomicie dobranych winach. Było pysznie, ciekawie, po prostu wyśmienicie :-)

Ponieważ TAAAK bardzo mi smakowało, postanowiłam już rodzinnie zajrzeć w terminie spokojniejszym. Niedzielnym wczesnym popołudniem Panie z obsługi były co najmniej tak samo troskliwe i dbające, jak w czasie świętującej kolacji. Nie odmówiłam sobie powtórzenia w zamówieniu smażonych ostryg z sałatką z kopru włoskiego i cytryn confit – UWAGA! trzeba być bardzo ostrożnym, ponieważ silnie uzależniają już od pierwszego razu, a przy kolejnej zjedzonej porcji zaczęłam marzyć o zaglądaniu do Brasserie codziennie!

Po ostrygach na stole pojawiły się przegrzebki i również były wyśmienite.

Pozostali zachwyceni byli sałatką z cykorii oraz Burgerem Royal z foie gras. Do tego wytrawny champagne Ruinart, którego Państwo rozlewają na kieliszki i oto znaleźliśmy się w małym niebie :-) KONIECZNIE spróbujcie!